niedziela, 27 września 2015

kimono raz jeszcze

Jestem podatna na nałogi... Już to kiedyś pisałam:) a ostatnio za bardzo polubiłam weekendowe znieczulenie. Parę rzeczy się ostatnio nazbierało i od dłuższego czasu wieje u mnie smutkiem, ale podniosę się, jak zawsze..wybaczcie, że zamiast pisać same wesołe przemyślenia, wrzucam tu swoje krótkie, jednak mało przyjemne wtrącenia, że traktuję bloga jak jakiś pamiętnik i poniekąd się uzewnętrzniam... chyba powinnam faktycznie założyć tradycyjny, papierowy, gdzieś czytałam, że to dobra terapia... Praktykowałam... bo ja wiem czy efektywnie... Czytałam też, że warto wybrać się na randkę ze samym sobą... Tego jeszcze nie robiłam, może nadszedł czas? Zatem trzymajcie kciuki za udane wyjście... 

A zdjęcia? Uśmiech na twarzy gdzieś tam  słaby, ale jest, jestem mistrzem w stwarzaniu pozorów, lata praktyki...Czasami nawet zaczynam wierzyć, że jest dobrze, nawet super, a potem następuje zderzenie z rzeczywistością, bolesne niestety:) taka sinusoida emocjonalna:)Na pewno czasem też tak macie...Wytrzymacie jeszcze ze mną?

A na zdjęciach kimono, po raz kolejny, tym razem w połączeniu z dzwonami:)









42 komentarze:

  1. Idealny zestaw ale... odpuśc sobie weekendowe znieczulanie, nie prowadzi do niczego dobrego. Za to pomyśl, od czego się znieczulasz i zmien to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, żeby to było takie łatwe, już bym to zrobiła:)
      a za komplement serdecznie dziękuję:)

      Usuń
  2. Kochana, zestaw rewelacyjny, jak ja lubię ta świeżość w bieli z kontrastem, narzutka piękna jest i basta!
    Mam nadzieję, że już wkrótce wszystko sobie poukładasz, bo na dłuższą metę nie da się tak udawać, że wszystko jest ok, do niczego dobrego to nie prowadzi. Trzymam kciuki za lepsze jutro :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu:)
      Tez mam taką nadzieję...

      Usuń
  3. Kiedyś z dnia na dzień zostałam bez pracy, bo niespodziewanie nie przedłużyli mi umowy. Autor tych słów znalazł się w takiej samej sytuacji kilka dni później "jak jest źle to już się nie ma czym martwić. Martwić się należy jak jest dobrze. Prawem sinusoidy jak jesteś w mega dupie to może być już tylko lepiej" ;). Dużo optymizmu i naprostowania spraw. Fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od kiedy przeczytałam Twój komentarz cały czas go sobie powtarzam:) Zatem musi być dobrze:) Dzięki :)

      Usuń
  4. fantastycznie wyglądasz:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja się zTobą łączę w nastrojach i pozorach. Jakoś to trzeba przegryźć. Wpadłabym na wspólne znieczulanie ;)
    Ciuchowo to Ty Pani Lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Sivka wpadaj, zapraszam, humorki zaraz wstąpiłyby na wyżyny jak mniemam:)

      Usuń
  6. OCh jak jeszcze hot !
    i dlatego że letnio to hot
    i dlatego że laska na zdjęciach bardzo HOT !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym Tak o sobie myśleć - hot laska:) ale za duży bajzel w głowie:)

      Usuń
  7. Bezustannie kocham kimona, szkoda, że trochę za zimno na nie się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie dziś pomyślałam sobie, że można je nawet na jaki golfik zawdziać i wyjdzie też ciekawie:) Pogoda mnie nie zrazi:)

      Usuń
  8. Wyglądasz obłędnie! Z Tobą wytrzymam, nie jestem jednak pewna, czy uda się to bez Ciebie. Dlatego życzę dużo spokoju i czasu, który łagodzi:) Całuje mocno i dobitnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem czas najlepszym lekarstwem, tylko do diaska ile jeszcze tego czasu mi trzeba?
      Dziękuję Justyś:)

      Usuń
  9. Zestaw jest bardzo fajny, dobrze wyglądasz.
    Ale nie potrafię cieszyć nim oczu, kiedy martwisz mnie takimi słowami.

    Irmo, chcesz pogadać?
    Chcesz się wygadać?

    Napisz do mnie, maila mam podanego na blogu.

    Bardzo się o Ciebie martwię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar, przyznam, jestem zaskoczona. Twe słowa są potwierdzeniem, że warto było jednak bloga zakładać. Napiszę na pewno:)

      Usuń
  10. czasem trzeba upaść, żeby się podnieść :) Też nie mam zbyt wesołego okresu w moim życiu, ale zawsze powtarzam swoje motto "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni" i mam nadzieję,że u Ciebie też tak będzie. Wiem,że czasem "będzie dobrze" nie wystarcza, wręcz irytuje, ale kurcze.. musi jakoś się ułożyć. Natomiast co do zdjęć wyglądasz świetnie. Szkoda tylko,że ten uśmiech nie jest szczery. Mam nadzieję,że za jakiś czas będziesz miała wielkiego banana na twarzy i to szczerego!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandro, wierzę, że będzie dobrze to mnie cały czas trzyma w ryzach:)
      Dzięki za słowa otuchy:)

      Usuń
  11. Praktykowałam pisanie papierowego pamiętnika latami - pomagało mi. Może dlatego, że byłam dzieckiem, a potem nastolatką. Mam zamiar wrócić do tego, potrzebuję, ale nie wiem, czy się sprawdzi w dorosłym życiu..
    Zazwyczaj moje okresy smutku były płodne w jakieś wiersze, opowiadania, rękodzieła, a u Ciebie widzę bardzo udane zestawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak pamiętniki od zawsze, w dorosłym życiu też:) i wiersze i inne grafomańskie teksty tworzyłam, potem z dziką radością paliłam, co by zły okres zamknąć, potem żałowałam, bo po czasie z chęcią bym poczytała, ach...
      Za komplement dziękuję:)

      Usuń
  12. Skad ja to znam.... wiadomo, jak to w zyciu...sinusoida. Ja tez wciaz jakby w dole, ale zaraz pojdziemy w gore - no nie Siostrzyczko?;)
    Zestaw no taki po prostu ze sama bym w niego wlazla i tydzien przelazila z luboscia;) Poncza kocham mocno - wiec pokazuj je i jeszcze jeden i jeszcze raz;);)
    Usciski, do lepiej... Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie Aniu damy radę, bo po dolinie musi już tylko być wyżyna:) Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie:)

      dzięki serdeczne:)

      Usuń
  13. powiem Ci, że znieczulić się można, ale jeśli miała by to mieć coś wspólnego z nałogiem to lepiej pobiegać. Zakupy pomagają, przestawanie mebli w domu (jest wrażenie nowości), basen, spa, książka, kolorowanki (teraz bardzo popularne), teatr, urlop - w samotni, bez rodziny, rekolekcje, pisanie powieści,uśmiechanie się do lustra, kurs tańca salsa, rumba itp, wszystko, tylko nie destrukcyjne nałogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silna jednak jestem, już mi wóda nie wchodzi;) I powiem Ci większość z Twej listy już przerobiłam, ale parę rzeczy spróbować muszę, np salsy:)

      Usuń
    2. ja zaczęłam biegać, bo coś mi waga skoczyła, ale salsa to myśl ;)

      Usuń
  14. Każdy ma lepszy lub gorszy czas, ale jakby nie było w końcu będzie lepiej. Uzewnętrzniać się możesz Twój blog i Twoje decyzje co tu zamieszczasz. A ja Ci powiem, że czasami lepiej wygadać się wśród ludzi niekoniecznie z najbliższego otoczenia. Trzymaj się, idź na tą randkę i głowa do góry! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby mój, ale z drugiej strony... a na randkę się wybieram i wybieram i wybrać nie mogę:)

      Usuń
  15. Kurczę, wszyscy maja biała spodnie...a ja nie mam:( świetne są no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumpeks jaki nawiedź, na pewno jakieś fajne wyczaisz:)

      Usuń
  16. Kolejny raz zachwycam sie kolorem twoich włosów. Jak to zrobiłas, że tak lekko przeszłaś z rudności w piękny blond ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, chwilę to trwało, zanim ten idealny dla mnie odcień uzyskałam:)

      Usuń
  17. Wyglądasz pięknie!
    Kurczę, nie wiem co się stało, ale mam nadzieję, że wszystko sobie poukładasz i wkrótce tych powodów do znieczulania się nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Wiesz po prostu się nagromadziło - tyle:)

      Usuń
  18. Piękny Kimono, i bardzo ładny wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny zestaw, bardzo ładne masz to kimono ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To jest nas dwie - z depresyjnym nastrojem. Ja ostatnio ciągle ryczę, wściekam się, mam doła i tylko czekam, by to minęło bo już sama sobą jestem zmęczona. Także ściskam i życzę nam obu więcej pozytywnej energii.

    A wyglądasz tak jak lubię - prosto, ale z gustem i ciekawie. Kimono odmieniło zwyczajną bazę w bardzo stylowy look.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, też już jestem zmęczona, ale kurczę chyba potrzebuję już nie tylko zastrzyku pozytywnej energii, a kopa jakiegoś mocnego:), którego i Tobie życzę :)

      Dziękuję serdecznie:)

      Usuń
  21. możesz nosić stale na moje, bo jest piękne! :)

    OdpowiedzUsuń