poniedziałek, 9 lutego 2015

ja

Trzy dni mnie na blogu nie było, a zaległości tyle, że głowa mała. Tyle postów do przejrzenia, tyle komentarzy do napisania... Popołudniu głowę pomysłów na swego osobistego posta miałam. Czego to ja miałam nie napisać... A teraz pustka... Właściwie kołaczą mi dwie myśli: szok po przeczytaniu posta Retromoderna odnośnie konkursu na bloga (bo jakby troszkę się zawiodłam blogsferą) i refleksji po przeczytaniu LA VIOLETTE, który dziwne myśli wywołał. I właściwie jestem tak skołowana, że najlepiej jak nic nie napiszę..........

Poczytam sobie, ale już nie bloga, nie ... Za książkę chwycę i przestanę myśleć... Najlepiej...

A wrzucę zdjęcia jak to pięknie w domu w skarpetach i skundlonym swetrze sobie chadzam... Bo nie zawsze żem piękna, wystylizowana i z makijażem. Taka rozmemłana też bywam, i mam nadzieję, że sobą tutaj zawsze zostanę :) Ot i tyle




17 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że nawet jak rozmemłana to uśmiechasz się :) też doznałam szoku po przeczytaniu na temat konkursu...a o życiowych rozterkach również czytając zadumałam się.. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zdziwiłam, jak ten uśmiech zobaczyłam, chyba mi wszedł w nawyk przed lustrem:)

      Usuń
  2. Rozmemłana a jaka sympatyczna i pozytywna;) Buziaki dla Ciebie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam na to jedna radę - być sobą i postępować tak by zawsze muc się podpisać pod własnym postępowaniem bez wstydu .
    Wtedy świat i blogsfera będzie lepsza .
    Czego i Tobie życzę . Bo poza mnóstwem zawiści i błota spotkasz tu fajnych ludzi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to:) I jak widzę na razie się nie zawodzę, więc jest ok:)

      Usuń
  4. Wazne, ze masz poczucie humoru i dystans do siebie. Zycie musi skladac sie z roznych chwil, nie zawsze trzeba zwartym i gotowym, rozmemlanie tez jest potrzebne. Sweter fajny jest;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym humorem to jednak różnie bywa:)

      Usuń
  5. Wazne, ze masz poczucie humoru i dystans do siebie. Zycie musi skladac sie z roznych chwil, nie zawsze trzeba zwartym i gotowym, rozmemlanie tez jest potrzebne. Sweter fajny jest;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie w tej blogowni juz nic nie zdziwi po 5ciu latach blogowania, mam coraz większą ochotę stąd spirniczać. Tylko ludzi i znajomości mi żal, bo chociaż wirtualne, to bardzo się przyzwyczaiłam, że są.Trzeba robić swoje. A propos konkursu, to mi ręce opadły w zeszłym roku, kiedy dostałam kilka proś o głos... Przecież gdybym chciała, uważała, że coś jest warte wygranej, to bym głosowała. Nie trzeba tak nachalnie zachęcać, to żałosne...
    A romemłaność to ja lubię i praktykuję :D Świetne swetrzycho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmemłanie u mnie to przeważnie w weekendy występuje i przyznaję, że to najmilszy czas:)

      Usuń
  7. Sweter jest za to wspaniały!!
    pozdrawiam kochana ♥
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały to on był... jakiś czas temu:)

      Usuń
  8. Fajny luzik i sweter taki mmmmmmmm..niam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. posiedzisz w blogosferze jeszcze trochę i się znieczulisz - serio, nic Cię nie zaskoczy ;)
    a jeśli chcesz się o innych "ciekawostkach" dowiedzieć, to polecam bloga i forum Niemodnych Polek - można im zarzucać, że czasami przesadzają, można się gniewać o nadmiar ironii, ale one jak nikt wyłapują wszystkie żenujące zachowania blogerów i blogerek (nie tylko modowych).
    Każdą pozę wyłapią, każde kłamstwo, chamstwo i sianie poruty w Internecie ;)

    poprawiają humor jak nikt ;)

    blogosferę trzeba traktować baaaardzo na luzie - inaczej grozi to rozstrojem żołądka ;)

    P.S. dlaczego skundlony??? wygląda porządnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę do nich zajrzeć w takim razie:)

    A sweterk rzeczywiście na zdjęciu dość zacnie wyszedł, niestety w realu to już nie to:)

    OdpowiedzUsuń