poniedziałek, 6 lipca 2015

na lumpa:)

Ostatnio pisałam Wam o moich nowych fascynacjach - paskach, długich kieckach itd. Dziś o tym co jest obecnie na mojej liście zakazanej, choć już wiem, że pewnie tymczasowo. I możliwe jest, że ta lista ma bardzo krótką datę ważności, bo kto to wie co mi strzeli do głowy. W każdym razie znielubiłam geterki, czy też legginsy w wersji w wyjściowej, w domku są ok, bo wygodne są, tego nie da się ukryć, ale na ten czas jakoś mi nie paszą:) Tuniki wszelakie też odłożyłam jakiś czas temu, chyba, że takie co za sukienkę mogą robić. Sukienki odcinane pod biustem, bo jakoś ciążowo mi się kojarzą, a ja ten temat mam już za sobą (po cichu nawet marzę, żeby menopauzę jak najszybciej zaliczyć, mieć temat z głowy i cieszyć się życiem hehe) no i ciuchy maści wszelakiej, ale ze sztruksu zrobione. Ach i rybaczek ostatnio nie lubię, zwłaszcza takich wąskich, blisko ciała. No to by było na tyle w tym temacie. Podkreślam jednak, że wierna ciuchowym upodobaniom nie jestem, zatem lista ta może ulec zmianie:)


A na zdjęciach ja (któż by inny)w wersji na lumpa, a wersje dwie:) I takie lubię najbardziej;)















Pozdrówka:)

43 komentarze:

  1. pierwszy lump ze zdjęcia mega stylowy

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze Ci się kojarzą, bo kiedyś w takiej bluzeczce poszłam na wesele i Ciocia panny młodej zapytała mnie "A Pani przy nadziei?". Tak, chyba na lepsze jutro :}. Od tego czasu sa na liście "zakazane zawsze" ;). Zestawy:dwie różne konwencje-pierwszy w stylu buntownika z Footloose, drugi lata 90'. Ostatnio oba mi leżą, więc oba kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MI też się taka sytuacja przydarzyła:) Nigdy więcej - powiedziałam sobie:)
      Dzięki:)

      Usuń
  3. Pierwsza stylizacja świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie te same ubrania są, póki co, na mojej "czarnej liście". Dodaję do tego zestawienie dżinsu z dżinsem, jakoś się jeszcze nie przekonałam i tylko raz tak się ubrałam. Ale że na lumpa? Eee, to Ty lumpa nie widziałaś chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem eksperymentuje z dżinsem, ale to dość trudny temat:)

      Usuń
  5. U mnie te listy "co lubie" i "co nie lubie" to sie zmieniaja co chwile, wiec wiadomo, bierzemy na nie poprawke;);)
    Ale "na lumpa" to ja lubie bardzo, zwlaszcza te skory, paski i dzins;) Obydwie wersje w pelni akceptuje i absolutnie podziwiam! Dobrze Ci w takim stylu! I pomadka oj piekna...
    P.S Widze, ze foty coraz lepszej jakosci, az sie milo oglada - po cichu marze, zebys troszke poszerzyla kolumne blogowa i nieco zdjecia powiekszala.... tak po cichu... ;)
    Buziaki! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, żebym to ja umiała te wszystkie triki blogowo fotowe:) Ale chyba udało mi się poszerzyć kolumnę? A co do zdjęć, to zmniejszam je - tak mi poradzono, ale wstawiam jako bardzo duże, muszę się pobawić z tymi ustawieniami:)

      Dzięki:) A lista - wiadomo - chwilowa:)

      Usuń
    2. Oooo tak jest o wiele lepiej!!! Fajniej sie czyta i oglada (jakbys jeszcze sprobowala dac foty nie jako bardzo duze ale jako "oryginalny rozmiar" beda troszke wieksze i wtedy bede juz w pelni usatysfakcjonowana!!!! Jaki piekny ten Twoj blog sie robi... no bo i modelka piekna;);) Buziaki! A

      Usuń
  6. Te lumpy to takie na wypasie ;).
    Super!!! Podobasz mi się w takich stylówkach :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, a wypas prosto z lumpa, jak zwykle:)

      Usuń
  7. Getry w wersji wyjściowej nie istnieją - to ciuch typowo sportowy i nie wiadomo dlaczego od lat wszedł na listę ubrań "normalnych". NIE NIE NIE! Na siłownię ok, do mycia okien jak najbardziej, na wyjście NIGDY :) Pierwszy zestaw jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale nie ukrywam, że kilka lat temu chętnie je do różnych tunik wdziewałam:)

      Usuń
  8. Leginsy , getry czy jak dam zwał od wieków ma za sobą .Chyba ,że powalam się na glebę poćwiczyć .Tak , tak czasami to czynię ;)
    Lump nr .1 jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, jak ja się powalam na glebę, też chętnie takie geterki wciągam:) Posiadam nawet scpecjalistyczne, prosto z biedronki:)

      Usuń
  9. ogólnie słabo przepadam za dżinsem, a na jasny to mam alergię - więc wybieram wersję pierwszą.
    I że niby dwie są na lumpa?

    Chyba percepcja Ci szwankuje ;P
    Bardzo fajnie wyglądasz!
    A nawet jeśli na lumpa niby, to na takiego stylowego - pierwszego połączenia to by Ci niejedna hipsterka pozazdrościła ;P

    P.S. też nie lubię zamszu - rozciąga się, wyciera, plami śmiertelnie... łe - i tyle ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie te podarte dżinsy do tytułu natchnęły hehe:)
      Dzięki Mar:)

      Usuń
  10. Jak się zastanowić to ja również rybaczki,tuniki i sztruksy dawno schowałam do szafy. Ale to co modne dziś, jutro może okazać się passe i odwrotnie, więc myślę, że za jakiś czas mogę się z tymi elementami garderoby przeprosić :)
    Blondyna jesteś super.
    I wcale nie na lumpa się ubrałaś! Tylko na rockowo! Pierwsza wersja meeega, sama tak uwielbiam. Druga kojarzy mi się z wakacjami nad polskim morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, żem taki trendy lump hehe:)

      Usuń
  11. "Menopauzę zaliczyć" - no, rozwaliłaś mnie. Ale mam tak samo :))) List takich nie robię, bo ...jakoś tak zawsze się dzieje, że zawsze jak tylko wypowiem na głos, ze czegoś absolutnie nie, to zaraz zaczyna mi się to podobać :)))) Lumpowe klimaty b.lubię, ale nie na upał, wtedy to jak najmniej sztuk odzieży, żadnych warst - a lumy to wiadomo, lubią na siebie ponakładać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista spontanicznie powstała:) Tunikę tu wpisałam, zaglądam do gazetki, a tu tuniki ostatni krzyk mody:) Nie zadążam hehe
      A kreacje faktycznie warstwowe, ale dawno robione jak jeszcze zimno było, chociaż upały to się już chyba skończyły:)
      Pozdrówka:)

      Usuń
  12. Wyglądasz doskonale, już nudna jestem bo zawsze piszę to samo, ale cóż - tak właśnie czuje. I te usta, i ten kolor, no normalnie jesteś cała do schrupania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam nudna:) Ja tam w każdym razie lubię jak nudzisz;)

      Usuń
  13. Ja też się nauczyłam, żeby nie mówić definitywnie nie niektórym ciuchom, bo się dość szybko okazuje, że noszę je z lubością.
    A sztruks, o którym wspominasz, ja osobiście baaardzo lubię i wielce żałuję, że go tak mało teraz w sklepach.

    I z tych dwóch zestawów zdecydowanie wybieram jedynkę- połączenie pasków i kraty wyszło mistrzowsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już bywa, dziś czegoś nie lubimy, jutro kochamy. Dobrze jak to się tylko ciuchów tyczy:)
      Dzięki:)

      Usuń
  14. Jakbym miała stworzyć taką listę te same pozycje by się pojawiły. Na legginsy mam alergię już od jakiegoś czasu, nawet w ciąży ich unikam jak ognia chociaż pewnie byłyby wygodne. Tuniki też zdecydowanie nie dla mnie, wolę sukienki. Rybaczek też nie noszę, akbo szorty, albo długie - chociaż jedne za kolanko mam ale luźne. Sztruks i sukienki pod biustem - też nie moja bajka. Dodam, że nie lubię bluzek ze ściągaczami na dole. I to wszystko chyba się nie zmieni za szybko ;) Podobasz mi się w obu wersjach, fajnie wygląda bluzka w paski z koszulą w kratkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo za takimi bluzkami też nie przepadam, ale czasem są fajnym rozwiązaniem, jak chce się ukryć to i owo:)
      Dzięki:)

      Usuń
  15. jest koszula wiązana w pasie, jest ramoneska - jak dla mnie bomba, a dwójka też fajna:)
    sukienek odcinanych pod biustem, getrów i sztruksu też nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że moją listę wiele z Was podziela:)
      Dzięki:)

      Usuń
  16. Mam podobnie! Ubiegłe lato minęło pod znakiem leginsów i tunik a od wczesnej wiosny wybieram tyko spodnie. U mnie to świadomość figury. może u Ciebie też coś się za tym kryje, tylko jeszcze o tym nie wiesz:) Bardzo podobają mi się Twoje biało-czerwone paseczki. Jeansy z dziurami tez polubiłam :)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Soniu, szczerze powiedziawszy świadomość figury i wszelki modowe zasady mam w nosie:) Noszę to co lubię:) NIe zawsze wyglądam jak gwiazda, ale zawsze jestem sobą:)
      Pozdrówka serdeczne:)

      Usuń
  17. Mam podobnie! Ubiegłe lato minęło pod znakiem leginsów i tunik a od wczesnej wiosny wybieram tyko spodnie. U mnie to świadomość figury. może u Ciebie też coś się za tym kryje, tylko jeszcze o tym nie wiesz:) Bardzo podobają mi się Twoje biało-czerwone paseczki. Jeansy z dziurami tez polubiłam :)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  18. to jest lump?? ! jeśli tak, to mam dwie uwagi, po pierwsze wszyscy teraz są lumpami, po drugie znacznie poprawiało się lumpom skoro teraz tak lumpy wyglądają, po trzecie to ja popieram ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:) A jakże same lumpy na ulicach:) w podartych portkach:)też popieram:)
      Pozdrowionka:)

      Usuń
  19. Czy na lumpa wyszło, to ja nie wiem, bardziej na luzacko :)) Pierwsza wersja super, ale w jasnej jakoś bardziej mi się widzisz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu w luzackim stroju czuję się najlepiej, choć niezbyt seksownie, ale co tam:)

      Usuń
  20. Jakby lumpy tak się nosili, to nie byliby nazywani lumpami...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może być i na lumpa, mnie się podoba jedna i druga :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O jaka rockowa panna z ciebie! Podziwiam cię za róznorodnośc stylu!

    OdpowiedzUsuń